Łatwy, szybki i przyjemny sposób na pyszną, aromatyczną pieczeń - jako danie główne na ciepło lub dodatek do kanapek na zimno.
Ostatnio w osiedlowym sklepiku mięsnym w przecenie była karkówka. Wiedząc, że mam w domu torebki do pieczenia, kupiłam bardzo ładny kawałek - ok. 700g. Pewnie gdybym przywiozła z rodzinnego domu jeden z moich ulubionych sprzętów kuchennych - wok - zamiast polskiej karkówki pieczonej, zrobiłabym azjatycką karkówkę z woka z warzywami. Ale co się odwlecze... ;)
Torebki do pieczenia to zdecydowanie moje "must have" w kuchni - świetny sposób na szybki obiad, który właściwie robi się sam. Można wrzucić pokrojone mięso i warzywa, co istotne - bez dodatku tłuszczu! - i mamy pyszne danie. Na pewno w najbliższym czasie przyrządzę cały posiłek, jednak ostatnio pokusiłam się o przyrządzenie soczystej karkówki.
SKŁADNIKI:
- karkówka (ok. 700g),
- średnia cebula,
- torebka do pieczenia,
- naczynie żaroodporne.
PRZYPRAWY:
- czosnek granulowany,
- majeranek,
- zioła prowansalskie,
- papryka ostra.
1. Mięso oczyść pod strumieniem zimnej wody, osusz, odłóż na deskę.
2. Otocz mięso w przyprawach - najpierw sypiąc czosnkiem granulowanym, potem majerankiem, ziołami prowansalskimi, a na końcu lekko papryką ostrą. Nie należy żałować przypraw - zwłaszcza majeranku - karkówka musi być cała otoczona ziołami.
3. Obierz cebulę, pokrój w plastry (ok. 1cm grubości). Mięso połóż do woreczka na rozłożonych plastrach cebuli. Podczas pieczenia odda ona swój aromat i smak, pieczeń będzie delikatniejsza i bardziej soczysta.
4. Zawiąż woreczek dołączonym klipsem, ułóż w naczyniu żaroodpornym, włóż do piekarnika (z dala od ścianek!) i piecz w 200 stopniach ok. 1,5h - to zależy od piekarnika (mój jest nieco starszy i potrzebuje więcej czasu;). Mięso musi puścić soki i mocno się przyrumienić. Nie wyjmujemy go od razu z pieca, niech postoi ok. 15 minut, potem delikatnie rozcinamy folię (uwaga na gorącą parę!) i dajemy mu "odpocząć". Można podawać na ciepło lub schować do lodówki po ostygnięciu.
To stała pozycja na świątecznym stole, choć doskonale nada się na co dzień :)





Moja mama nieraz (ale bardzo rzadko) robi taki pieczony karczek (ale bez folii :P) i potem jest do kanapek. Pycha :)
OdpowiedzUsuńW folii zachowuje soczystość, nie wysusza się (co przy niektórych piekarnikach jest nie lada wyczynem, piekąc bez folii), a mój patent - cebula - zdecydowanie dodaje aromatu, nie przytłaczając jednak smaku pieczeni i ziół.
UsuńPieczenie w woreczku mięs zdecydowanie polecam - bez dodatku tłuszczu uzyskujemy niepowtarzalny, intensywny smak.
Spróbujcie z Mamą przy jakiejś świątecznej okazji ;)